Noc z Andersenem

Wszystko się zaczęło późnym (jak na dzieci) wieczorem. Dzieci przybyły do biblioteki razem z opiekunami, wyposażone w odpowiedni ekwipunek.



Już samo ulokowanie dużych ilości tego ekwipunku tak, żeby dzieci mogły z niego później skorzystać, jest nie lada wyzwaniem logistycznym. Ale z tym świetnie radziły sobie wolontariuszki.



Szatnia wypełniła się prawie po brzegi...



Uczestnicy, pożegnawszy opiekunów, byli przejmowani przez „biblioteczne wcielenia” baśniopisarza Andersena i Dziewczynki z Zapałkami.



Wejście miało coś z wtajemniczenia. Każdemu z dzieci zawiązywano oczy...



...przeprowadzano przez tunel...





... potem zaś wprowadzano do obszernej sali Biblioteki Siedmiu Kontynentów, gdzie włączały się do trwających tam zabaw integracyjnych.



Prowadziła je jedna z bibliotekarek, żywiołowa p. Iwona Podlasińska (aż trudno było uzyskać nieporuszone zdjęcie)



Spore zamieszanie zrobiło się wtedy, gdy dzieci integrując się, miały na polecenie prowadzącej złapać się wzajemnie za kostki u nóg...



Sporo uciechy przyniosła też zabawa z peruką, którą, kiedy na ciebie padło, musiałeś ubrać i wykonać w niej jakąś ewolucję...




R.W.

Ponieważ wyboru nosicieli peruki dokonywał ślepy los, czasem trafiało na opiekunów, którym nie zabrakło poczucia humoru...


R.W.

Wszędzie uwijali się przedstawiciele KLANZY (stowarzyszenia zrzeszającego pedagogów zabawy). Poniżej – Iwona Podlasińska i Jerzy Kumiega, reprezentujący organizatorów „Nocy”.



Finałem zabaw integracyjnych był podział tłumku na grupy nazwane całkiem po Andersenowsku – „Brzydkie Kaczątka”, „Ołowiane Żołnierzyki”, „Calineczki”, „Słowiki”, „Dzikie Łabędzie”, „Słowiki”.



Grupy z opiekunami zajęły miejsca na sali...



... Rozdano im instrukcję dotyczącą specjalnego zadania (szło o wykonanie czegoś w rodzaju totemu grupy), trochę materiałów...



I zaczęła się praca...





Wykonywana w skupieniu i zupełnej obojętności na wszystko co zadania nie dotyczyło...







Ale nie samą zabawą i pracą człowiek żyje... Na szczęście do biblioteki dotarli dostarczyciele pizzy...



Kiedy powstały „totemo-proporco-kwiaty”, grupy ustawiły się w rzędy (jak na olimpiadzie)...


R.W.



Opiekunowie prośbą, nie groźbą, „rozhuśtali” tak spontanicznie utworzone „pociągi”...







... które odjechały na kolację, bo pizza nie mogła stygnąć...



R.W.

Po posiłku odbyło się spotkanie na szczeblu międzynarodowym. Czatowano z czeskimi dziećmi, które w tym samym czasie brały udział w „Nocy z Andersenem” w swoich bibliotekach.





Grupy wymyślały pytania i odpowiedzi, których udzielano na czacie.



Potem nastąpiła najważniejsza część „Nocy”. Pan Jan-Krzysztof Andersen-Mazur odczytał wszystkim zasady nocnej wędrówki po Krainie Baśni w bibliotece i wręczył przedstawicielom każdej z grup specjalne mapy przydatne na szlaku oraz woreczki do zbierania podczas wędrówki ziarenek grochu (nie tylko dla księżniczek).





Jakiś czas zabrało studiowanie map...





A potem poszczególne grupy ruszyły na szlak.



Każda rozpoczęła od wizyty w innej Krainie, a potem zwiedzała kolejne, trzymając się wyznaczonego na mapie porządku. W ten sposób uniknięto kolizji i tłoku. My rzucimy na te miejsca okiem wg własnego porządku. Na początek odwiedzimy Krainę Atramentową...



Tu królował p. Marcin Pałasz, autor książek dla dzieci, który każdej grupie proponował wspólne pisanie baśni. dzieci zgłaszały pomysły, nazywały bohaterów, wymyślały zdarzenia, rozwijały wątki, szukały kulminacji, rozwiązania... a Pan Pałasz zbierał to wszystko, dopasowywał, układał, ubarwiał, wzmacniał, a przede wszystkim starał się nadać temu formę literacką. I proszę! Powstała baśń, która zawiera wiele propozycji, które wydawały się wątpliwe, a przecież znalazły sobie miejsce w tej historii (np. ciąg skojarzeń: dziewczynka z zapałkami – dziewczynka z latarkami – dziewczynka z granatami). Baśń tę można przeczytać TUTAJ.



W Galerii pod Plafonem, czyli w Krainie Jedwabnej, czekała na dzieci ilustratorka p. Joanna Zagner-Kołat, z którą dzieci bawiły się w malowanie szat dla prawie gołego cesarza. W ruch poszły farby, pędzle i pasy tkanin. Z takiej realnej tkaniny można już było uszyć widzialny strój dla władcy...









W innym miejscu było szczególne, tajemnicze przejście przez biblioteczną Wypożyczalnię (regały z książkami są w ciemnościach bardzo fajnymi tunelami). Lekko podświetlone korytarze i tunele prowadziły do kolejnej Krainy...



... w której można było obejrzeć najprawdziwsze przedstawienie teatralne. Fragment „Calineczki” wykonywała dla każdej z grup aktorka Teatru Lalek we Wrocławiu Anna Kramarczyk.





Każda wizyta kończyła się rozdaniem ziarenek grochu...



Biblioteczny magazyn otrzymał nazwę Krainy Wiedzy Nieskończonej (chyba ze względu na swoją rozległość i ogromną ilość książek). Królowa Wiedzy Nieskończonej (szefowa Czytelni) zadawała dzieciom ciekawe zadania, pożyteczne zagadki (uczące poruszania się wśród skatalogowanych książek ułożonych na półkach), wśród regałów poszukiwano tajemniczego kufra...




R.W.

W Gabinecie Dyrektora Teatru Marionetek pani lalkarz demonstrowała różne rodzaje lalek teatralnych




R.W.




R.W.

A nieopodal, przy Mostku marzeń, dzieci spotkały się z mimem, próbując zrozumieć, co ma im do przekazania bez słów...


R.W.

W Krainie Papierowych Cudaków zaś, wesoły operator nożyczek, uczył dzieci tworzenia wycinanek Andersena.





Ostatnim akcentem „Nocy” – nie licząc drobnego poczęstunku przed snem i toalety –  było posadzenie pamiątkowego Drzewka Andersena przed biblioteką (obok kilku z lat poprzednich).


R.W.


R.W.

Zajęcia, rozrywki i przygotowania do snu zakończyły się ok. godz. 1.00 w nocy. A już o 7.00 nastąpiła pobudka, gimnastyka, pakowanie, śniadanie. Każde z dzieci otrzymało książkę autorstwa Marcina Pałasza wydaną (i podarowaną) przez wydawnictwo „Akapit Press”, a także wydrukowany egzemplarz baśni, która powstała w Atramentowej Krainie. No i wreszcie, na koniec, każde z dzieci otrzymało doniczkę, do której zasadziło zebrane podczas nocnej wędrówki ziarenka groszku. Będą je w domu hodować, a podczas posumowania Nocy z Andersenem, na które zostaną zaproszone, zademonstrują wszystkim swoje roślinki jako dowód własnej wytrwałości, odpowiedzialności i samodzielności.



Już w poniedziałek zawisły w Galerii Podróżnika materialne efekty „Nocy z Andersenem”, czyli prace wykonane w Krainie Jedwabnej oraz w Krainie Papierowych Cudaków. Dopiero wtedy udało mi się uchwycić w obiektywie Osobę Bardzo Ważną dla Imprezy – panią Igę Ławniczekz Działu Pracy z Dziećmi. Jak wiadomo, osoby najbardziej zajęte przy organizacji przedsięwzięcia, kiedy ono już trwa w najlepsze, są tak zabiegane, że  niełatwo je utrwalić na fotografii. Pani Iga  jest jednym z głównych realizatorów „Nocy”. Ona też zaaranżowała ekspozycję, którą od dziś można oglądać w Galerii.



WOLONTARIUSZE 
pracujący przy organizacji „Nocy z Andersenem”
w Dolnośląskiej Bibliotece Publicznej


Agnieszka Konieczna–Mazur – Dziewczynka z Zapałkami

Krzysztof Mazur – H. CH. Andersen

Anna Ziober – scenografia, opiekunka Małych Syrenek

Anna Adamiec – opiekunka Małych Syrenek

Piotr Tomczyk – Pan Arnold – Kraina Papierowych Cudaków

Anna Nowacka (mim) i Aleksandra Mikła - Mostek Marzeń

Tomasz Murawski, Agata Zabawczuk – opiekunowie Dzikich Łabędzi

Marta Plińska – asystentka w Jedwabnej Krainie

Karolina Setera – asystentka w Krainie Drewnianego Króla

Katarzyna Cieśla – asystentka w Gabinecie Dyrektora Teatru Marionetek

Izabela Prorok – asystentka w Krainie Wiecznego Uśmiechu

Adriana Janicka  - asystentka w Krainie Wiecznego Uśmiechu

Bogdan Podlasiński – fotografie

Amelia Jachimowicz – opiekunka Słowików

Adam Pawlak – asystent  w Królestwie Baśni podczas Nocy z Andersenem

Oczywiście poza tak określonymi rolami wszyscy wymienieni pomagali w kwestiach technicznych, przychodzili na spotkania organizacyjne również przed samą imprezą, oddali dzieciom swój czas i pozytywną energię. Bez nich by się to wszystko nie udało.

Wolontariat stanowili także nasi Światotekowcy – Aleksandra Mikła , Mateusz Moszyński, Andrea Moszyńska, Daniel Rostek, Karolina Stawarz, Sandra Stawarz. Byli nieocenionymi pomocnikami w całym Królestwie Baśni. 

Wszystkim wolontariuszom serdecznie dziękujemy za współpracę! 


WSPÓŁORGANIZATORZY

Inicjatorem, organizatorem i realizatorem imprezy jest – jak co roku – Dział Pracy z DziećmiDolnośląskiej Biblioteki Publicznej. Współorganizatorami tegorocznej edycji „Nocy z Andersenem” było łódzkie wydawnictwo „Akapit Press” oraz firma „Pizza Hut”, którym serdecznie za współpracę dziękujemy.


Tekst i fotografie Jacek Czarnik. 
Fotografie oznaczone kryptonimem R.W. – Rafał Werszler









< Poprzedni Następny >

2009 - 2010 Klanza Kraków   •   Wszelkie prawa zastrzeżone
powered by mtCMS   •    Projektowanie stron   •    Pozycjonowanie Kraków